SUPERKIDS
Skontaktuj się

Baza wiedzy

WWR, czyli wczesne wspomaganie rozwoju — komu przysługuje i dlaczego warto się spieszyć

Wczesne wspomaganie rozwoju to jedno z najlepiej pomyślanych i najgorzej znanych rozwiązań w polskim systemie. Bezpłatne, dostępne od momentu wykrycia niepełnosprawności aż do podjęcia nauki w pierwszej klasie — a mimo to wielu rodziców dowiaduje się o nim przypadkiem, od innego rodzica na korytarzu.

Dlaczego akurat „wczesne”

Pierwsze lata życia to okres, w którym mózg jest najbardziej plastyczny. Umiejętności, które później trzeba budować mozolnie i świadomie, w wieku dwóch czy trzech lat często wchodzą znacznie łatwiej. To nie znaczy, że po siódmych urodzinach jest za późno — nigdy nie jest za późno. Znaczy tylko tyle, że ten sam wysiłek daje wcześniej większy zwrot.

W praktyce widzimy to bardzo wyraźnie: dziecko, które trafia do nas na WWR w wieku dwóch i pół roku, zwykle wchodzi do przedszkola z gotowym zapleczem — potrafi poprosić o pomoc, wytrzymać przy stoliku kilka minut, poradzić sobie z rozstaniem z rodzicem.

Kto może dostać opinię

Opinię o potrzebie wczesnego wspomagania rozwoju wydaje publiczna poradnia psychologiczno-pedagogiczna — także wtedy, gdy dziecko korzysta z placówki niepublicznej. Nie jest potrzebne orzeczenie o niepełnosprawności ani skierowanie od lekarza. Wystarczy wniosek rodzica i dokumentacja, która opisuje niepokojące obserwacje.

Do wniosku warto dołączyć wszystko, co macie: zaświadczenia lekarskie, opinie z żłobka lub przedszkola, wyniki badań słuchu i wzroku, dokument diagnostyczny, jeśli już jest. Im pełniejszy obraz, tym mniej wizyt.

Ile godzin i co się na nich dzieje

Przepisy przewidują od 4 do 8 godzin miesięcznie zajęć, a w uzasadnionych przypadkach więcej. Godziny dzieli się między specjalistów zależnie od potrzeb dziecka. Typowy zestaw w naszej placówce to:

  • terapia logopedyczna albo neurologopedyczna — mowa, karmienie, aparat artykulacyjny,
  • terapia psychologiczna — relacja, emocje, radzenie sobie z frustracją,
  • terapia pedagogiczna — uwaga, zabawa, gotowość do nauki,
  • terapia integracji sensorycznej — jeśli dziecko szuka lub unika bodźców,
  • fizjoterapia — gdy potrzebne jest wsparcie motoryki dużej.

Kluczowy jest jednak nie sam zestaw, tylko to, że wszyscy ci specjaliści pracują nad jednym planem. Cztery terapie prowadzone w czterech miejscach, bez kontaktu między terapeutami, dają zwykle mniej niż dwie prowadzone wspólnie.

Rodzic nie jest widzem

Największą różnicę robi to, co dzieje się między zajęciami. Godzina tygodniowo z logopedą nie nauczy dziecka mówić — nauczy go tego codzienne, konsekwentne używanie tych samych sposobów w domu. Dlatego na naszych zajęciach WWR rodzic jest obecny i wychodzi z konkretem: co robić przy stole, co przy ubieraniu, jak reagować, gdy dziecko się złości.

Chcecie sprawdzić, czy Wasze dziecko kwalifikuje się do WWR? Odezwijcie się — pomożemy przejść przez formalności.